O nas

Wykorzystujemy dogodne okoliczności przyrody na obserwację warszawskich nieruchomości w ich naturalnym środowisku.

Staramy się uwiecznić na fotografiach niezwykłe obrazy migrujących płacht z napisem „Sprzedam”.

Rydzyk fizyk i Kierownik Kosmosu,

przyrodnicy amatorzy mający zdecydowanie za dużo wolnego czasu.

15 Responses to “O nas”

  1. Piękne. Bo naturalne i pełne wdzięku.

  2. @telemach
    Cieszymy, że się podoba i zapraszamy ponownie.

  3. Ja kiedys probowalem czegos podobnego – chodzilo o wielkoformatowa reklame w Szwajcarii. Widoki pozaslaniane vs. widoki przed zaslonieciem.
    Ta proba jest jednak o wiele bardziej interesujaca bo kryzys i zachwianie rynku nadaja dodatkowej dynamiki . Bedzie sie dzialo – moze niedlugo fasady znikna pod plachtami i wyrozniac sie bedzie ten jeden, jedyny bez plachty
    pzdr

  4. @telemach

    Projekt brzmi bardzo ciekawie. Udało ci się coś wrzucić do sieci?
    A co do dynamiki to kryzys czasem powoduje jej brak. Na przykład te płachty z Miasteczka Wilanów wiszą już od roku.

  5. Rydzyk: spokojnie. Kryzys jak Tsunami. Jeszcze się pierwsza fala nad Krajem Nadwiślańskim nie przetoczyła.
    A co do szwajcarskiego projektu: będę musiał poszukać w zasobach. 10 lat temu to było, jak sam tam mieszkałem…

  6. Brawo ! Trzymam kciuki za przyszłą wytrwałość we wrzucaniu zdjęć !

  7. @ebiznes24eu

    Dziękujemy za dobre słowo.
    Jesteśmy przyrodnikami z pasją a zdjęć i wytrwałości nam nie brakuje.

  8. Gratuluję! Proponuję spacer z aparatem w rejon metra Wilanowska koło ul. Bukowińskiej. Jakieś „płachtowady” mimo zbliżającej się fali chłodu zasiedlają tam współczesne podwórka-studnie.

  9. @Loka

    Masz na myśli słynny „Singapur”? Na pewno nie pominiemy 🙂

  10. Jestem w zupełnie innym miejscu, konkretnie w rejonie Bemowa. Tutaj też tu i ówdzie zagnieździły się płachty. Mogę sprawdzić i spróbować udokumentować
    w wolnej chwili, jeśli chcecie rozszerzyć badania na inne dzielnice:-)

  11. @Kasia

    Ostatnio operowaliśmy właśnie we wspomnianym wyżej „Singapurze” – pewnie za jakiś czas na blogu pojawią się rezultaty tej badawczej wyprawy.

    Bemowo też kojarzy nam się z terenem, który może stać się celem migracji płacht.
    Nie obiecujemy, że zwiedzimy go w najbliższym czasie ale wskazówkami co do ciekawych okazów nie pogardzimy 🙂

  12. Śmieszne i strasznie smutne. Chwila radości z kredytem w ręku i tragedia samotnej płachty. Piszę z grodu Kraka. W mojej okolicy „sprzedam „, „ostatnie domy na sprzedaż” są po prostu wszędzie!
    Pozdrawiam
    Matka

  13. @Matka
    My również pozdrawiamy i wyrażamy nadzieję, że na Wawelu jeszcze płachty nie wiszą.

  14. Może przyjąć jakiś wskaźnik („płachtometr?” ) jaki % fasady jest pokryty płachtami
    i robić zdjęcie w tym samym miejscu raz na miesiąc/ kwartał? Potrzebny odpowiednio duży budynek, w W-wie mogłby to być „mordor” JWC przy Górczewskiej/Powstańców albo kompleks przy metrze Wilanowska też JWC

  15. @wowdy
    Mamy tyle płacht dookoła, że nie wiemy czy będzie szansa na powtórne, regularne fotografowanie. Chociaż nie ma obawy, że płachty nam uciekną – sytuacja jest dość stabilna. Większość płacht z naszych fotek wisi już od roku.
    Natomiast z „mordorami” jest taki problem, że one rzadko stają się naprawdę masowym siedliskiem płacht a raczej dominują tam płachty olbrzymie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: